Polacy ocknęli się wreszcie i w przeciwieństwie do Niemców w latach 30dziestych XX wieku zatrzymali falę etatyzmu zmierzającego w kierunku autorytaryzmu.
PiS na szczęście dla nas wszyskich przegrał z Platformą Obywatelską różnicą 9% głosów. To nie za duża różnica, bo nadal będzie mógł poważnie szkodzić Polsce. Pomogla mu w tym wyniku tuba propagandowa państwowej telewizji i radia, zwanej dla niepoznaki "publiczną".
Inne pocieszające informacje to to, że Samoobrona i LPR nie tylko nie weszły do Sejmu, ale nawet nie przekroczyły 3%, a więc nie dostaną subwencji z budżetu (z naszych pieniędzy).
PO nie może rządzić samodzielnie - to wobec silnej opozycji i antypolskiej postawy prezydenta (który już zapowiedział, że będzie wetował ustawy "gdy mu się nie będą podobały") wskazówka, że próba naprawy Rzeczpospolitej będzie szła bardzo opornie.
Chamstwo PiS wychodzi z każdej strony, komentarz jednego z p.osłów pis na wieść, że Warszawa ich nie chce "Hołota z Warszawy" - warto o tym nie zapomnieć. Porażka Nelly Arnold Rokity - to znak, że Warszawiacy nie są idiotami. Minister od wanny dostał 1% głosów - widać co myśli o nim społeczeństwo. Kwaśniewski odchodzi z polityki - słusznie, to co ostatnio wyczyniał to nieporozumienie. Po co mu to było ?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz