niedziela, 5 sierpnia 2007

Jak państwo nam pomaga w pracy (znalezione w necie)

Dostałeś ankietę z GUS? Szczerze współczuję...

Nigdy, przenigdy rejestrując firmę nie podawaj w GUS (przy rejestracji REGON), że zamierzasz zatrudniać powyżej 10 osób. My tak zrobiliśmy i teraz regularnie, raz na miesiąc przychodzi do nas ankieta na około 20-40 stron o złożoności przekraczającej bilans, w której mamy podawać jakieś absurdalne informacje. Najlepsze jest to, że kiedy rejestrujesz firmę nikt Ci tego nie mówi. Pani w okienku zapewnia - te informacje służą jedynie celom statystycznym.

Prawda jest taka, że jeżeli podasz, że jesteś wieloosobową firmą (nawet jeżeli tylko startujesz i masz 1 pracownika) wtedy masz duże szanse na wylosowanie Twojej firmy w „wielkiej loterii GUSu", który mimo, że wydaje się zupełnie niepotrzebnym i nieszkodliwym urzędem, w rzeczywistości może zabrać więcej czasu niż kontrole Urzędu Skarbowego.

Ankiety które przysyłają zawierają takiej złożoności pytania:

  • Podaj ilu masz pracowników, od kiedy pracują, ile zarabiali średnio na przestrzeni ostatniego miesiąca, trzech miesięcy, pół roku, roku?

  • Ile faktur wystawiasz średnio w ciągu ostatniego miesiąca, kwartału, półrocza, roku. Jaka była ich średnia wartość w tych okresach z uwzględnieniem podziału na faktury dla podmiotów będących płatnikami vat i nie będących płatnikami vat?

  • Ile procentowo wystawiasz faktur dla firm małych, średnich, dużych?

  • Ile procentowo wydajesz na energię elektryczną, ogrzewanie, paliwa, materiały biurowe z wyłączeniem środków czystości ...?

A teraz wyobraź sobie, że co miesiąc dostajesz takie arkusze do wypełnienia, każdy średnio po 100 rubryk i grożą, że jak tego nie wypełnisz to dostaniesz karę. Najlepsze jest to, że mogliby część tych informacji uzyskać od Urzędu Skarbowego, ale niestety ustawodawca wymyślił, że niestety to niemożliwe, bo aparat skarbowy jest przeładowany.

Sebastian początkowo próbował odpowiadać na te ankiety spędzając przeciętnie na każdą dużą sporą część tygodnia. W odpowiedzi wracały 2 kolejne ankiety, niczym odrastające głowy mitologicznej hydry. W końcu wkurzyłem się widząc, że nic innego już nie robi i zadzwoniłem do Pani z GUS odpowiedzialnej za te badania i powiedziałem jej szczerze i od serca co o tym myślę i że nie zamierzamy brać udziału w tej błazenadzie, bo byśmy musieli zatrudnić jeszcze jednego człowieka. Wyjaśniła mi mechanizm losowania i okazuje się, że kluczem do sukcesu jest nie podawanie nigdy we wniosku o rejestrację REGON, że ma się więcej niż 10 pracowników.

Czy coś grozi za odmowę wzięcia udziału w badaniu? Tak.
Czy mała firma musi brać udział w badaniu? Nie.
Czy możesz zmienić w REGON ilość pracowników? Tak.
Czy coś grozi za podanie mniejszej liczby pracowników? Nie, bo to tylko orientacyjne dane.

Jeżeli zatem zacząłeś otrzymywać idiotyczne ankiety z instrukcją wypełnienia na 30 stron, biegnij do GUS i wypisz się z tego bałaganu. Ciekawe czy rząd wydając ciężkie miliony na badania pt. „Co krępuje polskich przedsiębiorców" zastanowił się również nad tym ile trzeba by było poświęcać czasu na odpowiedzi na te obowiązkowe badania statystyczne. Zastanawia mnie również, czy ktoś w ogóle zastanawia się nad liczbami, które wychodzą na koniec. Konia z rzędem temu kto pokaże mi przełożenie setek tysięcy roboczogodzin poświęcanych co miesiąc, na polepszenie stanowionego prawa.

Brak komentarzy: